17 grudnia 2014

Ziołowa farba do włosów Herbatint 10N

Kochani,

rzadko tu bywam, bo niestety trwają u mnie jeszcze przedświąteczne porządki. Na szczęście zmierzają one ku końcowi.

Przygotowałam dla Was dzisiaj recenzję farby do włosów Herbatint, którą otrzymałam na spotkaniu blogerek w Rybniku. Miałam możliwość konsultacji w sprawie doboru odpowiedniego koloru za co bardzo dziękuję.


Kilka słów na temat farby:

 Herbatint – naturalna, ziołowa trwała farba do włosów. 40 lat doświadczenia pozwoliło na opracowanie unikalnej receptury, dzięki której uzyskano harmonijne połączenie minimalnej ilości substancji chemicznych z wyciągami roślinnymi i ziołowymi. Efektem jest farba do włosów, która nie tylko łagodnie i trwale barwi twoje włosy, ale również odżywia, chroni je i pielęgnuje.

Bez amoniaku, parabenów, rezorcyny, metali ciężkich, alkoholu, SLS, glutenu.

Receptura bazuje na wyciągach ziołowych i białkach, amoniak szkodliwy dla tkanki włosów został zastąpiony rozmarynem, chinowcem oraz łupiną orzecha włoskiego, aby łagodnie uwalniać barwnik. Silnie zredukowane składniki chemiczne powodują, że Herbatint jest odpowiedni dla osób ze skłonnością do alergii oraz osób zwracających szczególną uwagę na bezpieczeństwo i dobrą kondycję włosów.

Nie niszczy włosów, nadaje naturalny blask i połysk.

Herbatint trwale barwi włosy nie niszcząc ich struktury. Efekt to naturalny, subtelny kolor ,który na odżywionych włosach wygląda wspaniale i powoduje zdrowy i świetlisty połysk. Dzięki temu czujesz się świetnie bez efektu jednolicie ufarbowanego hełmu.
Więcej na temat farb znajdziecie tutaj

Każde opakowanie zawiera:
  •  60 ml farby ziołowej Herbatint w postaci żelu;
  • 60 ml glikolowej emulsji aktywizującej;
  • 15 ml królewskiej odżywki do włosów w kremie;
  • rękawiczki jednorazowe;
  • polską instrukcję użycia







Moja opinia:

Dopasowany został dla mnie i do moich włosów kolor z serii Naturalnej o numerze 10N, czyli platynowy blond


Użycie farby nie sprawiało żadnego problemu. Instrukcja dołączona do opakowania krok po kroku przeprowadza nas przez poszczególne etapy farbowania. Zarówno emulsja jak i farba są dość płynnej konsystencji, ale po wymieszaniu tworzy się całkiem fajna konsystencja żelu. Idealnie się ze sobą łączą. Do tego farba nie śmierdzi, bo nie ma amoniaku. Farbowanie jest więc samą przyjemnością. Farbę trzymałam na głowie około 40 minut. Dodatkowym plusem farby jest to, że nie zabarwiła mi skóry w żadnym miejscu!

Po spłukaniu farby włosy dokładnie umyłam szamponem, który używam na co dzień. Następnie nałożyłam na włosy dołączoną odżywkę. Po jej zastosowaniu włosy były miękkie, gładkie. Łatwo się rozczesały.

Czy kolor jaki osiągnęłam na swojej głowie sprawił mi zadowolenie? 

Przez ponad 10 lat na mojej głowie królował czarny kolor, więc powrót do blondu niestety nie jest taki łatwy.Kolor nie wyszedł taki jaki widnieje na opakowaniu, ale konsultując kolor miałam tego świadomość i zostałam o tym poinformowana.





Farba może i nie należy do tanich, bo kosztuje około 40 zł, Myślę jednak, że warto bo nie szkodzi ona włosom.




11 komentarzy:

  1. Ładny kolorek wyszedł ;) Ja z moją poznam się dopiero w styczniu - przed naszym spotkaniem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja miałam dopiero farbować włosy w przyszłym tygodniu, ale moja ciekawość była większa i nie wytrzymałam. Włosy farbowałam w weekend. Ciekawi mnie tylko jak z trwałością farby będzie, czy kolor spłowieje, czy nie

      Usuń
  2. Fajny kolorek:)
    Ja chyba też wypróbuję w styczniu dopiero albo po świętach:)

    OdpowiedzUsuń
  3. To ja nie wiem,czy Cię poznam jak się zobaczymy w styczniu.Wtedy miałaś włosy czarne jak smoła ;) No niezła metamorfoza!

    OdpowiedzUsuń
  4. ładny kolorek i fajnie złapały go włosy :) ja dzisiaj przetestuję szampon i odżywkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie też farba zaskoczyła, bo nie spodziewałam się takiego efektu. Tym bardziej, że po rozjaśnieniu włosów 2 miesiące temu włosy moje były rude :)

      Usuń
  5. Szkoda, że nie zamieściłaś zdjęcia włosów sprzed farbowania. Ciekawa jestem, jaka jest różnica. Ile razy będziesz musiała farbować włosy by zostać 100% blondynką z pomocą tej farbki? Fajnie, że nie niszczy włosów i nie czuć amoniaku. :)

    OdpowiedzUsuń