26 sierpnia 2015

Gdy niemowlę nie chce spać

O pozytywnej roli snu dla rozwoju malucha nie trzeba przekonywać nikogo. Ponad wszelką wątpliwość udowodniono, że w czasie snu maluchy rosną, zbierają siły na odkrywanie świata, szybko się regenerują. A dzięki typowemu dla drzemki i snu spowolnieniu pracy serca i nerek dziecko naprawdę wypoczywa. Ale i to nie wszystko. Niemowlę, które dobrze śpi, ma większą odporność, szybciej się uczy i lepiej rozwija. Tylko co zrobić, gdy pociecha spać nie chce?


Przyczyny kłopotów ze snem

Dlaczego małe dzieci nie chcą spać? Powodów niemowlęcej bezsenności może być wiele. Zwykle bobasy budzą się, gdy są głodne lub odczuwają dyskomfort (np. jest im za zimno lub za gorąco). Zdarza się jednak i tak, że problemy ze snem wynikają z problemów zdrowotnych, np. dokuczliwej i bolesnej kolki niemowlęcej. Co wtedy robić? Specjaliści radzą, by na kolkowe dolegliwości stosować sprawdzone metody.


 Dobrym i rekomendowanym rozwiązaniem, dzięki którym maluchy szybko zapominają o bólu i bez problemów zasypiają są szumiące misie Whisbear. Jak one działają? Szumiący miś Whisbear w bezpieczny i przyjemny sposób radzi sobie z bólem i dyskomfortem, koi płacz i utula do snu, emitując szum przypominający ten, jaki maluchy znają z brzucha mamy. Niemowlęta czują się więc dobrze i pewnie, szybko się uspokajają i błogo zasypiają. To dobre, skuteczne i bezpieczne rozwiązanie. Szumiący miś Whisbear wydaje z siebie dźwięk podobny do odgłosu suszarki. Ale w przeciwieństwie do dźwięku suszarki, miś jest pozbawiony wysokich tonów, jest bardziej zrównoważony, głębszy, co ma ogromne znaczenie dla komfortu dziecka. Jest też o wiele bezpieczniejszy i bardziej praktyczny. Nie dość, że nie ma żadnego ryzyka poparzenia malucha, to dodatkowo mama może zabrać go ze sobą wszędzie i korzystać z jego mocy zawsze, kiedy tylko zachodzi taka potrzeba: w dzień i w nocy, w domu i poza nim, na spacerze, w sklepie czy w czasie wizyty u lekarza. 






Miś rusza w świat

Whisbear to miś, który zdążył już podbić serca Polek. Nie tylko dlatego, że jest niezastąpionym antidotum na kolki. Jego wyjątkowa budowa (głowa i cztery nogi) to odpowiedź na wszystkie dziecięce potrzeby. Zabawka jest łatwa do uchwycenia przez małą, dziecięcą rączkę, kolorowa, szeleszcząca, wykonana z miękkich, sensorycznych materiałów. Nic dziwnego, że bobasy ją kochają i tak dobrze się dzięki niej rozwijają. Teraz przyszła pora, by Szumiącego Misia Whisbear  poznał cały świat. 


Wpis gościnny: www.babymama.pl

2 komentarze:

  1. Taki misio, to fajna sprawa. Nie dość, że uroczy, to jeszcze praktyczny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mojemu najmlodszemu niestety nie przypadł do gustu ;/

    OdpowiedzUsuń