18 sierpnia 2015

Peeling na wakacje, czyli recenzja cukrowego peelingu do ciała Farmona Tutti Frutti papaja & tamarillo

Witajcie,

przyszło w końcu upragnione przez wszystkich z nas ochłodzenie i w końcu spadł też deszcz. Lubię słońce, ale i ja już w pewnym momencie marzyłam o lekkim ochłodzeniu.

Na dzisiaj przygotowałam dla Was recenzję cukrowego peelingu do ciała, który otrzymałam na spotkaniu blogerek w Katowicach od Farmony. Mnie akurat przypadł zapach papaja & tamarillo.


Informacje od producenta:

Egzotyczna papaja, dzięki swoim prozdrowotnym właściwościom nazywana owocem aniołów, przez stulecia była czczona przez Indian.  Połączona z tropikalnym tamarillo, tajemniczym owocem znanym jako zaginiony pokarm Inków, przenosi w egzotyczny świat beztroskiej błogości.
Cukrowy peeling doskonale myje, regeneruje i pielęgnuje ciało. Dzięki zawartości masła Karite głęboko nawilża, odżywia i ujędrnia skórę, sprawiając że staje się zachwycająco miękka i delikatna. Naturalne kryształki cukru, zanurzone w odżywczym olejku, usuwają martwy naskórek, wygładzając ciało. Kuszący zapach egzotycznych owoców, koi zmysły i odpręża.


Sposób użycia:

 Niewielką ilość peelingu nanieść na wilgotną skórę i delikatnie masować ciało. Następnie dokładnie spłukać wodą. Stosować 1-2 razy w tygodniu.

Składniki:

 Paraffinum Liquidum (Mineral Oil), Sucrose, Sodium Chloride,PEG-40 Hydrogenated Castor Oil,Caprylic/Capric Triglyceride,Petrolatum, Silica,Parfum (Fragrance),Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Cera Alba (Beeswax), Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, BHA, Limonene, Hexyl Cinnamal, Linalool, Butylphenyl Methylpropional,CI 16255,CI 19140


Moja opinia: 

Opakowanie to dość spory słoiczek o pojemności 300 g peelingu. Jest ono bardzo estetyczne i nie ukrywam na sklepowej półce na pewno przyciągnie uwagę nie jednej z nas. Słoiczek jest odkręcany, więc nie ma najmniejszego problemu z otwieraniem. Zawartość jest zabezpieczona sreberkiem. 

Przyznam się, że po zerwaniu tegoż sreberka spodziewałam się dość mocnego, intensywnego zapachu egzotycznych owoców i na szczęście nie zawiodłam się. Zapach jest orzeźwiający, pobudzający. Na skórze nie utrzymuje się długo. 



Konsystencja peelingu jest bardzo zbita i zawiera mnóstwo drobinek peelingujących.

Jeśli chodzi o działanie to jest ono dla mnie zadawalające, spełnia  swoją rolę. Peeling fajnie usuwa martwy naskórek. Daje także nawilżenie ( nie głębokie tak jak pisze producent), a skóra jest miękka i gładka. Niestety pozostawia na skórze tłustą warstwę, ale mi to nie przeszkadza, ponieważ i tak zawsze po peelingu używam żelu pod prysznic. 

Znacie peelingi z Farmony Tutti Frutti? Może polecicie mi jakieś inne zapachy?


 

10 komentarzy:

  1. Bardzo lubię peelingi Farmony:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja lubie jak peeling zawiera olejki i po stosowaniu zostaje tlusty film. Mam wrazenie, ze produkt dobrze nawilza skore.

    OdpowiedzUsuń
  3. Znam go i pamiętam doskonale ten boski zapach ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja jeszcze tego nie miałam, ale ogólnie firma wydaje kosmetyki o boskim zapachu :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Tłustej warstwy nie lubię po peelingach, dlatego ją zmywam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam go, ale chętnie się skuszę, bo jego działanie mi odpowiada :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja swój na razie tylko powąchałam i pachnie na prawdę bosko.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam jeszcze żadnego peelingu tej firmy, ale planuje kupić :)

    OdpowiedzUsuń