28 stycznia 2016

Dieta u dzieci

Nie ukrywam, że temat rozszerzania diety dziecka jest mi bardzo bliski, a to dlatego, że mam 3 -  letniego syna oraz 4,5 miesięczną córkę. O tyle, o ile w przypadku mojego Bartka dane było mi karmić piersią przez prawie 2,5 roku, o tyle w przypadku córki już niestety od prawie miesiąca, jestem zdana na mleko modyfikowane. U syna wiedziałam też, że skoro karmię piersią to daję mu to co najlepsze i dietę będę rozszerzała po 6 miesiącu. U córki dietę zaczęłam rozszerzać, gdy skończyła 4 miesiące, a więc tak naprawdę całkiem niedawno. Niestety samo mleko przestało jej wystarczać.


Rozszerzanie diety u dzieci to temat niejednokrotnie bardzo stresujący, ponieważ co roku tabelki z rozszerzaniem diety zmieniają się. Prowadzi to do tego, że młodzi rodzice często są zdezorientowani. Tak samo i ja byłam. Jednak znalazłam na to złoty środek - zaufanie swojej wiedzy i swojemu instynktowi.



Uważam, że posiłki dla dzieci dzieci powinny być zbilansowane, zdrowe i wartościowe. Moja córeczka skończyła w styczniu 4 miesiące, a że jak wspomniałam wcześniej karmię mm, więc rozpoczęliśmy już rozszerzanie diety. Najpierw stopniowo zwiększałam ilość podawanej marchewki, bo od niej zaczęliśmy. Kolejnym produktem, który wprowadziliśmy było jabłuszko, brokuł. Papki przygotowane z warzyw, czy owoców podaję łyżeczką , bo to pomaga w prawidłowym kształtowaniu się zgryzu i zapobiega wadom wymowy. Dwa razy dziennie zagęszczam mleko kleikiem ryżowym lub też podaję kaszkę mleczno - ryżową. 

W przypadku 3 - letniego syna nasz dzień zaczyna się od śniadania. Jest to podstawowy posiłek od którego zaczynamy każdy dzień. Niestety w pewnym momencie mojemu synkowi znudziły się co chwilę podawane te same śniadania, obiadki i kolacje, więc rozpoczęłam poszukiwania ciekawych przepisów na dania dla dzieci. Jest ich naprawdę całe mnóstwo i od tej pory nuda w naszej kuchni nie gości. Przepisy na dania dla dzieci są proste, niejednokrotnie wręcz banalne w przygotowaniu, a co za tym idzie również szybkie. 

Najważniejsze jest to, by w planowaniu posiłku brać indywidualne potrzeby dziecka. Należy także zwracać uwagę na to, by posiłki były wartościowe, zdrowe i zbilansowane. 



4 komentarze:

  1. zgadzam się Kochana, trzeba kierować się instynktem i potrzebami dziecka

    OdpowiedzUsuń
  2. U Antak rozszerzyłam dietę po 3 miesiącu a w 10 jadł już wszystko :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mój chrześniak je aż za dużo!! jest tak nauczony, że podjada kiedy nie widzi.. szkoda, że moja siostra nie potrafi sobie z tym poradzić..

    OdpowiedzUsuń