10 kwietnia 2016

Płyn micelarny od L'ambre

Demakijaż twarzy to podstawa pielęgnacji. Umożliwia on skórze swobodne oddychanie i regenerację podczas snu. 

Jakiś czas temu w moje łapki wpadł płyn micelarny od L'ambre.
 Jak sobie poradził?


Od producenta:

Płyn micelarny, stworzony z wykorzystaniem specjalistycznej formuły SPHINGOSOMES™ MOIST –zaawansowane oczyszczanie - stosuje się do demakijażu twarzy i oczu. Stanowi alternatywę mleczka do demakijażu i żelu do mycia twarzy. Formuła pozwala na uzyskanie w płynie micelarnym LAMBRE świeżości wody i funkcjonalności oleju dla dokładnego oczyszczenia skóry z zachowaniem odpowiedniego poziomu nawilżenia.
Zawiera neutralne cząsteczki micele, które mają własności przyciągające wodę z zewnątrz. Wnętrze miceli natomiast jest hydrofobowe, odpychające wodę i doskonale łączące się z tłuszczami. Płyn micelarny LAMBRE dzięki tym właściwościom efektywnie usuwa tłuste zanieczyszczenia, zbierając je do wnętrza miceli (np. łój, wodoodporny tusz), a pozostałe zanieczyszczenia rozpuszczane są w roztworze wodnym.
Płyn micelarny LAMBRE posiada w swoim składzie Phytofoam- substancję myjąca, pochodzenia naturalnego, będącą kombinacją trzech roślin o różnym pochodzeniu: orzechów Shikakai, drzewa Balanites aegyptiaca, korzenia Gipsówki. Dzięki bogatej recepturze płyn micelarny LAMBRE efektywnie oczyszcza pory, reguluje wydzielanie sebum, przywraca oraz utrzymuje równowagę i jasny kolor skóry.
Płyn micelarny LAMBRE zawiera delikatne roślinne detergenty, nie wywołuje podrażnień i alergii. Delikatnie i dokładnie myje, jednocześnie nawilżając twarz. Posiada lekką formułę i nie pozostawia tłustego filmu na skórze.


A teraz ode mnie kilka słów na jego temat.

Buteleczka z płynem znajdowała się w kartonowym ofoliowanym pudełeczku. Sama buteleczka wykonana jest z białego plastiku ze złotą nakrętką o pojemności 120 ml. Pięknie prezentuje się na półce w łazience ze względu na estetyczne opakowanie i zarazem takie kobiece. Otwór przez który wydobywamy płyn jest w sam raz, więc nie musimy się obawiać, że na płatek kosmetyczny wylejemy za dużo płynu. 




Sam płyn jest bezbarwny jak większość płynów micelarnych.

Płyn ten ma zapach, ale ciężko mi jest go opisać. Nie jest drażniący w każdym bądź razie, szybko się ulatnia. 

 Płyn bardzo dobrze sobie radzi ze zmywaniem makijażu. Zmywał z twarzy różne podkłady, cienie do powiek i z każdym sobie świetnie poradził. Przede wszystkim zależało mi na tym, aby płyn dobrze rozpuszczał tusz do rzęs i pod tym względem nie zawiodłam się. 

Do tego nie podrażnia i ma nawet działanie lekko nawilżające.

Jedyne minusy jakie zauważyłam to pojemność oraz cena. Buteleczka ma 120 ml jak wspomniałam już wcześniej za którą musimy zapłacić około 25 zł. To dość wysoka cena jak za taką pojemność. 


Znacie go może?

7 komentarzy:

  1. Nigdy nie słyszałam o tej marce :)
    Pozdrawiam serdecznie, Juliet Monroe KLIK :))

    OdpowiedzUsuń
  2. musze koniecznie go kupic :)

    http://gabrysiowetestowaniee.blogspot.com/2016/04/harmonella-dla-kobiet-ktore-chca-zyc-w.html

    OdpowiedzUsuń
  3. no niestety cenowo nie kusi do zakupu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie słyszałam o tej marce. Szkoda, że taki mały, wolę duże pojemności :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Z produktami firmy znam się słabo. Micel ciekawy, ale cena niekoniecznie mi się podoba ;/

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie słyszałam o nim do tej pory, ale szkoda, że cena nie jest nieco niższa:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zdecydowanie nie kupiłabym takiej pojemności w tej cenie. No i jeszcze skład jest mocno dyskusyjny. Te parabeny bym przebolała, ale donor formaldehydu w płynie za 25 zł przy tej pojemności? Podziękuję.

    OdpowiedzUsuń