26 lipca 2016

Lawendowe mleko do kąpieli STENDERS

Hej,

na spotkaniu blogerek w Rybniku, z którego relację mogłyście zobaczyć tutaj, otrzymałam od firmy STENDERS pięknie zapakowaną paczuszkę. Wiedziałam co w niej się znajduje, bo miałam możliwość wybrania sobie produktów do testowania. 


Paczuszka była starannie zapakowana, a do tego każda z nas znalazła przy niej karteczkę własnoręcznie napisaną.  Już tym faktem STENDERS mnie ogromnie urzekło. A zapach wydobywający się z paczuszki był niesamowity :) LAWENDOWY :)

Dzisiaj chcę Wam napisać kilka słów na temat mleka do kąpieli :) O musującej kuli na pewno też napiszę niebawem  :)



Co pisze producent?

Czyste i naturalne mleko, które zapewni Ci naprawdę wyjątkowe chwile podczas kąpieli. Zanurz się w majestatycznej kąpieli z mlekiem i poznaj starożytny sekret piękna. Mleko ma aromat lawendy, dzięki czemu możesz cieszyć się ukojeniem zmysłów i wyciszeniem. Delikatny i relaksujący aromat wypełni całą Twoją łazienkę.


Składniki:

Lac (Milk), Zea Mays (Starch), Lavandula Angustifolia (Lavender) Dried Flowers, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Parfum (Fragrance), Lavandula Angustifolia (Lavender) Oil, Linalool, Coumarin, Limonene, Benzyl Salicylate, Benzyl Benzoate.

Moja opinia:

Opakowanie to papierowa torebka o gramaturze 200 g. Przez foliowe okienko torebki możemy zobaczyć jak wygląda produkt. 



Produkt ma biały kolor i postać proszku. A zapach? No co tu dużo pisać! CUDOWNY! LAWENDOWY! Tym, którzy uwielbiają kosmetyki o tym zapachu na pewno się spodoba!

W domu mam prysznic, ale gdy mój ma nocki to z dzieciakami nocuję u mamy, która ma wannę i wybierając oba produkty wiedziałam, że będę miała je na pewno okazję przetestować.



Niestety według opisu na jedną kąpiel trzeba zużyć prawie że całe opakowanie, ale ja podzieliłam sobie tą przyjemność na dwa razy. Możecie też mleko wykorzystać do przygotowania dłoni do manicure i pedicure. Wówczas mleko wystarczy Wam na dłużej, bo to takiego zabiegu wykorzystacie tylko 15 g produktu. 

Czy jakieś efekty pielęgnacyjne zauważyłam?

Nawilżenie na pewno, może nie w tak bardzo intensywne jak po zastosowaniu moich ulubionych masełek do ciała, ale jest na pewno odczuwalne.

Za to niesamowicie się zrelaksowałam, odprężyłam podczas kąpieli. Kąpiel z lawendowym mlekiem STENDERS to sama przyjemność. 



Wiecie co? Mam ochotę wypróbować inne produkty STENDERS :)

A Wy znacie ich produkty? Może jakiś szczególnie Wam przypadł do gustu i z czystym sumieniem możecie polecić innym?





2 komentarze:

  1. Mnie by już sam widok tak pięknie zapakowanych produktów by rozpieścił :) Kiedyś bardzo nie lubiłam zapachu lawendy, teraz budzi we mnie bardzo przyjemne skojarzenia, choć zapach jest bardzo specyficzny :)

    OdpowiedzUsuń