24 lutego 2017

Pianka do mycia twarzy z miodlą indyjską Himalaya Herbals

Produkty Himalaya Herbals  swoje działanie opierają głównie na ziołach, owocach, wyciągach roślinnych i minerałach, z których są wykonane według starych, oryginalnych receptur, a zioła wchodzące w skład kosmetyków Himalaya pochodzą wyłącznie z upraw ekologicznych.

Kosmetyki tej marki były mi obce aż do pewnego momentu :)

Dziś przyszła pora podzielić się z Wami moją opinią na temat pianki do mycia twarzy z miodłą indyjską.


Pianka do mycia twarzy z miodlą indyjską (Neem). Himalaya Herbals to grupa naturalnych, skutecznych i bezpiecznych produktów zawierających rzadko spotykane, starannie wyselekcjonowane zioła z himalajskich wzgórz. Nasze produkty skutecznie przywracają naturalną witalność i zdrowie Twojej skóry, łącząc naturalne bogactwo ajurwedy i doświadczenie wieloletnich badań naukowych. Delikatna, niezawierająca mydła pianka do codziennej pielęgnacji twarzy myje i odświeża Twoją skórę, nie powodując jej przesuszenia. Pozostawia skórę czystą, miękką i elastyczną. Łagodna i delikatna pianka rozsmarowuje się równomiernie na skórze twarzy i głęboko ją oczyszcza usuwając zanieczyszczenia i nadmiar wydzielonego sebum. W przeciwieństwie do mydła nie wysusza skóry i nie powoduje nieprzyjemnego wrażenia ściągnięcia. Neem (miodła indyjska) i kurkuma- znane ze swych właściwości antybakteryjnych- przeciwdziałają trądzikowi i tworzeniu się wyprysków.


Moja opinia:

Pianka jest zamknięta w buteleczce wykonanej z plastiku z pompką. Pompka działa bez problemu, nie zacina się i dozuje odpowiednią ilość produktu.


Pianka ma postać płynną, zieloną, a po naciśnięciu pompki zmienia się w puszystą piankę o delikatnym kolorze. Pianka jest wydajna co bardzo mnie zaskoczyło, ponieważ kiedyś miałam okazję używać produktu w takiej formie innej marki i niestety produkt szybko mi znikał. Tu wystarczą dwie pompki na umycie buźki.


Zapach jest bardzo przyjemny, troszkę ziołowy i świeży.

Produktu używałam do demakijażu wieczorem i rano dla odświeżenia twarzy. Jak sobie radził ze zmywaniem makijażu? Choć dość dobrze radził sobie z usunięciem podkładu i pudru to jednak po umyciu nim twarzy musiałam dodatkowo użyć toniku, by doczyścić twarz.
Zdecydowanie lepiej pianka sprawdza się rano. Odświeżała twarz i nie powodowała jej przesuszenia. Po użyciu pianki twarz była gotowa na przyjęcie kremu oraz makijażu.

W składzie nie znajdziecie SLS.

Myślę, że fajnie sprawdzi się u osób, które nie mają większych problemów ze skórą. 


Znacie piankę do mycia twarzy tej marki?

8 komentarzy:

  1. Ja muszę kiedyś wypróbować takiej pianki do mycia ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. nie znam tej firmy, ale z pianką miałam do czynienia , ale z firmy Nivea. I nawet spoko, wiec chetnie bym przetestowała jakąś inną.

    zapraszam do siebie: http://pa2ul.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Jej Akurat jeszcze nie miałam ale do mycia twarzy używam jedynie pianek :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Moja powędrowała w dobre ręce, bo była przeznaczona nie dla mojej cery. Tonik tej marki wspominam jednak dość średnio, za to uwielbiam ich pasty do zębów.

    OdpowiedzUsuń
  5. ja w ogóle tej pianki nie znam. Ogólnie próbuję sobie przypomnieć kiedy ostatni raz używałam pianki i pamięć mnie zawodzi.

    OdpowiedzUsuń
  6. nie znam :( ale muszę kiedyś piankę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dużo o tych piankach czytałam i pewnie kiedyś się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń