3 lipca 2016

MAKE-UP ACADEMIE Fluid kryjący Cover Bielenda

Podkładów nigdy za wiele, więc i ja w swojej kosmetyczce mam ich pełno. Są to różne odcienie począwszy od tych jaśniejszych, które używam głównie zimą i tych ciemniejszych, które używam latem.

Bohaterem dzisiejszej recenzji jest fluid kryjący Bielenda.


Kilka słów od producenta:

KRYJĄCY fluid w doskonały sposób poprawia wygląd cery mieszanej, z niedoskonałościami i zmianami pigmentacyjnymi, zapewniając jej aksamitną gładkość i jednolity wygląd.
Dostępny w 3 idealnie dopasowujących się odcieniach: naturalny, beżowy oraz karmelowy.



Działanie

Wysoka zawartość stapiających się ze skórą mikropigmentów korzystnie wpływa na jej wygląd: poprawia i wyrównuje koloryt, kryje niedoskonałości, przebarwienia i drobne zmarszczki, matuje. Fluid doskonale dopasowuje się do cery, dając naturalny świeży efekt, a ultra lekka nietłusta konsystencja nie obciąża jej.

Efekt

Jedwabista nasycona mikropigmentami formuła SECOND SKIN idealnie adaptuje się do światła i kształtu twarzy, precyzyjnie rozprowadza, zapewniając  przyjemną aplikację i doskonały jednolity efekt korekty i krycia.
Fluid zawiera witaminę E o działaniu przeciwstarzeniowym, nawilżającym, wygładzającym i zmiękczającym naskórek.

Moja opinia:

Opakowanie to tubka wykonana z miękkiego plastiku z zakrętką o pojemności 30 ml. 


W moje ręce trafił kolor karmelowy - niestety za ciemny dla mnie. Bielenda proponuje nam tylko trzy odcienie tego fluidu i dlatego nie każdemu te odcienie będą pasowały. 

Podoba mi się zapach tego podkładu, jest bardzo subtelny, świeży.

Nie ma problemu z jego aplikacją. Rozprowadza się on bardzo ładnie na twarzy, nie pozostawia smug. Fluid dość dobrze kryje. Jeśli chodzi o jego trwałość to na buzi utrzymał się około 6 godzin, potem wymagał poprawek.



Cena regularna to około 15 zł, ale można ten fluid znaleźć czasem w bardzo atrakcyjnych promocjach.

Ciekawi mnie wersja matująca tego podkładu, ale w odcieniu najjaśniejszym. Może niebawem skuszę się na jego zakup.

A Wy znacie ten fluid?


7 komentarzy:

  1. najciemniejszy odcień ale w chłodnej tonacji. na lato fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. 6 godzin? To całkiem nieźle :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cena jak na podkład nie jest wysoka, więc myślę że warto wypróbować :) Aczkolwiek mam tyle podkładów, że na razie sobie odpuszczę testowanie nowych :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię go choć wersję matującą wolę bardziej ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam kiedyś ten FLUID i jak dla mnie jest na prawdę fajny - na pewno jeszcze nie raz po niego sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja jeszcze swojego nie otworzyłam, ale ciekawi mnie, jak u mnie się sprawdzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie sie trafił niestety zdecydowanie za ciemny kolor, ale latem i tak stawiam na azjatyckie kremy BB, bo są w stanie wytrzymać każdą temperaturę bez uszczerbku.

    OdpowiedzUsuń