14 sierpnia 2017

KOJĄCY BALSAM REGENERUJĄCY LA ROCHE - POSAY

Przez cały rok staram się mieć pod ręką preparaty, które pomogą szybko i skutecznie zażegnać problemy skórne pojawiające się u mnie i u moich dzieciaków. Te problemy dotyczące głównie otarć skóry u mojej córki, miejscami przesuszonej i szorstkiej skóry na rękach mojego syna. Latem nie może też zabraknąć w moim domu preparatu na ewentualne poparzenia słoneczne. 

Ostatnio z pomocą przyszedł mi kojący balsam regenerujący marki La Roche-Posay, który okazał się bardzo ciekawym produktem. Dlaczego? Już za chwilę uchylę rąbka tajemnicy.


La Roche-Posay Cicaplast Baume B5 to skuteczny balsam regenerujący, który przynosi ukojenie podrażnionej skórze. 

Zwalcza następujące skutki podrażnienia skóry:
• spękania,
• szorstkość,
• otarcia,
• suchość. 

Balsam dzięki zaawansowanej formule i skutecznej kombinacji składników działa już od pierwszego zastosowania. Zawiera nawilżające masło Karite i glicerynę, kojący panthenol, regenerujący madekasozyd oraz kompleks mineralny. Przynosi natychmiastowa ulgę.

Produkt nie zawiera parabenów i lanoliny. Może być stosowany przez dorosłych, dzieci i niemowlęta.


Moja opinia

Kojący balsam regenerujący znajduje się w tubie wykonanej z miękkiego plastiku z zamknięciem typu klik. Nie ma problemu z wyciśnięciem produktu, wydobywa się go przez otwór odpowiednia ilość.



Na opakowaniu znajdziecie wszelkie niezbędne informacje dotyczące produktu, jego zastosowania, skład itd.

Balsam jest bezzapachowy, a jego konsystencja nie jest jakaś mocno gęsta. Dobrze rozprowadza się na skórze, pozostawiając na niej delikatny film. Zdziwił mnie także czas wchłaniania, ponieważ wchłania się on w kilka sekund. Nie zostawia tłustych plam na ubraniach, co bardzo mnie cieszy.


Stosowałam go najpierw u swoich dzieci na skórę. U Natalki na skutek upałów pojawiły się otarcia naskórka, głównie w tych miejscach, gdzie kontakt ze skórą ma pieluszka. Balsam sprawdził się rewelacyjnie - doskonale ukoił i nie podrażnił, a po otarciu już po pierwszym zastosowaniu zostawał niewielki ślad. Z kolei u Bartka jego skóra wokół łokcia jest strasznie szorstka. Z szorstkością i suchością zmagamy się także na przedramieniu. Tu balsam również dobrze się sprawdził. Co prawda efekt zauważyłam dopiero po kilku dniach, ale teraz skóra Bartka jest zdecydowanie przyjemniejsza w dotyku i nawilżona. 

Jeśli chodzi o mnie to balsam idealnie sprawdzał się w przypadku podrażnienia po goleniu. Dał ukojenie, złagodził podrażnienie, a dodatkowo nawilżył skórę. 

Myślę także, że balsam będzie doskonale sprawdzał się w przypadku poparzeń słonecznych. Z tym akurat nie miałam w tym roku do czynienia, ale jak wspomniałam wolę mieć coś w domu, co w razie takiej sytuacji da ukojenie skórze.


Balsam jak widzicie można używać zarówno u dzieci, jak i dorosłych. Ma bardzo przyjemny skład i jest niesamowicie wydajny.

Znacie ten balsam?


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz